MiTo. A Tobie co?

Podobno nie można kochać kilku ludzi na raz. Podobno… A księgarnie? Czy ich to też dotyczy, bo ja mam wrażenie, że w tym wypadku serce jest pojemniejsze. Ostatnio obiektem moich uczuć stało się warszawskie MiTo. Bo MiTo ma wszystko!

Książki, wino, kawę, ciasta, prasę, sztukę, klimat, tartę, wystrój.

Wszystko w najlepszym guście.

Trafiłam tam z przyjaciółką w wyjątkowo podły i zimny wieczór, ale klimat błyskawicznie ocieplił się po przywitaniu ze strony Oli „zza biurka” (pozdrawiam!). Zrzuciłam więc szybko płaszczyk i ruszyłam z aparatem w swoją pierwszą podróż po MiTo. Na pierwszy rzut oka trudno sklasyfikować je/ją/jego (nie dopytałam jakiej jest płci) jako księgarnię, bo w dużym i surowym wnętrzu wydaje się, że dominuje to kawiarniano – knajpiano – galeryjny klimat, a książek jest niewiele. Ale nie dajcie się zwieźć. Na półkach znajdziecie wszystko (lub prawie wszystko), co powinno się przeczytać.

Od razu przy wejściu na podwyższeniu pyszni się tęczowy regał z działami: nauki społeczne, antropologia i filozofia, LGBT, gender, gueer, literaturą polską, tajemniczym działem wszystko na sprzedaż, propozycjami dla dzieci, literaturą świata i okolic z języku polskim i języku language 😉 oraz literaturą faktu, krytyką literacką etc. Na oko 1125 tytułów. I tu  już można spędzić godzinkę.

Półki z książkami, choć już nie tak monumentalne, porozsiewane są po całej przestrzeni. Dalej jest jeszcze lepiej, bo jest bar. A w barze pychota: jedzenie na słono i słodko, wina (pyszne!), kawy, przedziwne przetwory od Wootwórni i wszystko, czego potrzeba żeby miło spędzić czas z przyjaciółmi, albo sam na sam z książką.

Poza tym jest jeszcze Kiosk z prasą z całego świata, zakamarek z albumami, są mądre gry dla dzieci i piękne notesy od Magdaleny Tekieli i kalendarze Leuchtturm1917. Dalej jest jeszcze Sztuka przez duże „S” i część odbywania pogaduch. Wszędzie uśmiechnięci ludzie, aż chce się tam zamieszkać.

Zastanawiam się, o co chodzi z MiTo i dochodzę do wniosku, że zmieszczenie tylu atrakcji na jednej podłodze było pomysłem ryzykownym, który z jakiegoś powodu wypalił. Najwidoczniej tych „3 facetów, w tym dwóch braci”, którzy ojcują temu miejscu ma jakiś dar łączenia. I to właśnie naturalna synergia jest tym, co wyróżnia MiTo od innych tego typu punktów. Nic tu bowiem nie jest potraktowane po macoszemu, nic nie jest „dodatkiem”. Książki nie są po to, żeby intelektualiści mieli przyjemną atmosferę do wypicia kawki. Kawa nie jest po to, żeby nie zasnęli. A prace w galerii nie mają odstraszać tych z „niewyrobionym gustem” i dodawać stylu pomieszczeniu. Architekt, informatyk i literaturoznawca potrafili się dogadać i wyszykować dla warszawiaków miejsce przyjazne i nienachalne, ale też modne i nowoczesne. „MiTo robi różnicę, bo pragnie robić więcej niż dobrze.” Zresztą zobaczcie sami.

DSC_0144.JPGMiTo

Warszawa, ul. Waryńskiego 28

Godziny otwarcia:

Pon – Pt.: 08:00 – 23:00

Sob. – Niedz.: 09:00 – 23:00

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s