Sławomir Shuty

s_shutyJestem zadeklarowanym domatorem i naturalizowanym wieśniakiem.

Najchętniej spędzam czas w pracowni czyli mieszkaniu, blisko własnej biblioteczki, bądź w chacie na wsi. Książki kupuję zazwyczaj w internecie, co nie znaczy, że nie bywam w księgarniach. Bywam w księgarniach, ale jak każdy przeciętny socjopata, nie mam zwyczaju spędzać w nich czasu, czy to wertując książkę, czy popijając kawkę. Kawy praktycznie nie pijam, odradził mi to tybetański lekarz, ale już przed rozmową z nim wiedziałem, że to rozrywka nie dla mnie. Po kawie dręczyła mnie pewna smutna przypadłość, o której wolałbym nie wspominać, a zainteresowanych odesłać do mojej ostatniej książki „Dziewięćdziesiąte”. Z racji powyższego oraz tego, że Korporacja Ha!art jest moim wydawcą, to właśnie w prowadzonej przez nią księgarni, mieszczącej się w krakowskim Bunkrze Sztuki, bywam najczęściej.

Ha!art to niewielka, ale prężnie działająca oficyna, nie boi się eksperymentów i wydaje często rzeczy kontrowersyjne, zachowując przy tym apolityczność. Wielu autorów współczesnej sceny literackiej, właśnie tu publikowało swoje pierwsze książki. Niestety księgarnia nie serwuje napojów i ciast, ale z tego co wiem, można przynieść własny prowiant i skonsumować na kanapie. Zdarzyło mi się kilka razy tak zrobić i nikt nie zwrócił mi uwagi, choć z kanapek wylewał się sos brudząc powierzchnię siedziska.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s