Jak wam się podoba? Najbardziej!

Ulica Piękna zalana jest słońcem. Idziemy na poranną kawę i rozmawiamy o tym, co nas czeka podczas dzisiejszej trasy objazdowej po warszawskich księgarniach. Na pytanie Piotrka, ile czasu spędzimy w pierwszej księgarni odpowiadam z całkowitą pewnością „Maksymalnie 20 minut”. Za tę moją pewność Piotrek płaci mandatem. W Jak wam się podoba spędziliśmy bowiem godzinę z okładem. I wcale nie chciało nam się wychodzić.

Malutka (20m2) księgarenka położona jest na rogu Wilczej i Emilii Plater w samym sercu Warszawy. Wszystko się w niej zgadza: mała powierzchnia, duża witryna, piękne, ciemnobrązowe regały, stosy albumów i Ula – jej tętniące serce.

Nie wiadomo, kiedy powstało Jak wam się podoba. Właściciele gubią się w zeznaniach. Udało nam się ustalić, że ma między 13 a 15 lat. Jak na księgarnię profilowaną (albumy, sztuka, książki anglojęzyczne, wydawnictwa unikatowe) to naprawdę bardzo długo. Powstała jako showroom i miejsce spotkań biznesowych dla firmy TMC (zajmującej się importem książek i albumów obcojęzycznych). Od lat jest więc mekką wielbicieli sztuki i pięknych książek. Spotykają się tu ludzie filmu, fotografowie, blisko tu z Wydziału Architektury. Przy stoliku można usiąść i oglądać do woli to, co podsunie nam Ula. Nawet gorąca herbata podawana jest w uroczym dzbanku. Wszystko jest idealnie.

Ale chyba najważniejsze jest to, że za kontuarem/ladą/kasą siedzi prawdziwa księgarka. Osoba, która w księgarniach pracuje od 12 lat (a jest taka młodziutka i śliczna!) i dokładnie wie, na czym ta praca polega. Nie chodzi o to, żeby sprzedać komuś najdroższą pozycję na półce, tylko o to, żeby ten ktoś wrócił. A do tej księgarni wróci każdy, kto choć na chwilę do niej wszedł. Gadamy długo, długo o tym, czy dobrze jest księgarniom, czy to fajnie w nich pracować (tak!). W rozmowie padają zdania:


Klienci jak wychodzą to mówią: będę Pani unikał! A i tak zawsze wracają.
Przynoszą mi kwiaty i ciasteczka. Lubimy się.
Wiem, co oni lubią.

To chyba najlepiej świadczy o tym, że jest dobrze, prawda? Ula mówi, że między nią a gośćmi księgarni zachodzi stała wymiana: ktoś jedzie do Wiednia, odwiedza jakąś wystawę, wraca i opowiada o tym Uli. Ludzie mówią jej o nowych fascynacjach, odkrytych artystach, ciekawych albumach. Ula dzięki klientomJak wam się podoba uczy się o świecie nie wychodząc z księgarni (niemal dosłownie: pracuje codziennie, poza niedzielami, od rana do wieczora).

Efekty tej wymiany widać na półkach. Naprawdę ciężko mi sobie wyobrazić, że ktoś nie znajduje tu nic dla siebie. Jest moda, film, sztuka użytkowa, fotografia, powieści, design, teatr… cały świat na kartach albumów. Ja wychodzę z dwiema książkami (w perspektywie mam jeszcze 5 księgarń tego dnia): malutkim, pięknym albumem o Steve’ie McQueenie i z „Erotyką w kinie” z TASCHENA. Moi znajomi mogą się spodziewać albumów na wszystkie okazje w tym roku.

Kiedy wreszcie udaje nam się wyjść z zaklętego kręgu pogaduch i buszowania na półkach i mówię, dokąd jedziemy dalej, Ula się cieszy: Pozdrówcie ode mnie Panie z Bagateli. Nie widziałam ich nigdy, ale je uwielbiam! Zawsze do nich odsyłam ludzi, jak czegoś u mnie nie znajdą. 

Zakochani jedziemy dalej.

PS. Wszystkie zdjęcia zrobił Piotrek Złotnicki. Za co mu bardzo dziękuję. 🙂

 

Jak wam się podoba/As you like it

Emilii Plater 4
Warszawa
Godziny otwarcia:
pon.- pt.: 11:00-19:00
sob. 10.00 -15.00

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s