Katowice są wspaniałym miastem! Jestem tam co roku w sierpniu, bo Off Festival to moje tradycyjne wakacje od dorosłości. W tym roku wiedziałam, że muszę dotrzeć w jeszcze jedno miejsce (poza wspaniałym KATO, Muzeum Śląskim i piękną Doliną Trzech Stawów). Sam gmach siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia (NOSPR) wart jest wizyty, a to że kryje w sobie malutką księgarnię powoduje, że staje się dla mnie nieodparcie ciekawy.

Z Patrycją, właścicielką Bookiestry, umawiam się najpierw na piątek, potem na sobotę, potem na niedzielę i codziennie wsysa mnie festiwal. W końcu w poniedziałek piszę: jestem! Ale w poniedziałki NOSPR jest zamknięty. Kłopot? Żaden, bo Paulina pisze, że specjalnie dla mnie otworzy podwoje. Jadę. Oczywiście gubię się trzy razy. Upał. Spisuję w telefonie testament. Chodzę po czarnych schodach (zupełnie niepotrzebnie –  NOSPR jest obok, siedziałam przy nim przed chwilą). Wreszcie są: ożywcza fontanna i uśmiechnięta księgarka. Jestem uratowana.

Bookiestra jest malutka. A monumentalny gmach ją przytłacza. Choć budynek jest przepiękny (Tomasz Konior!), to przyjemnie mi się ucieka do szklanego pokoiku, który mieści w sobie księgarnię. Po środku królują płyty z muzyką i to one stanowią finansową podstawę księgarni, są też piękne naszyjniki, notesy, magnesy, kubki… Bez obaw! Są i książki. Z racji metrażu (20m2) wszystkiego jest niewiele, co oczywiście nie znaczy, że nie znajdziecie tu 100 powodów, żeby wydać ostatnie pieniądze. Księgarnia tego dnia, kiedy jestem nie działa, ale i tak wychodzę z Rylskim pod pachą (prezent od Patrycji). Na półkach są wszystkie najnowsze dobre powieści, reportaże, są piękne albumy i pozycje dla maluchów. Jednym słowem: jest to księgarnia, choć bardzo kameralna.

Gośćmi Bookiestry są przede wszytskim melomani dla których wizyta w księgarni jest nieodłącznym elementem muzycznych wieczorów. Sama księgarka mówi, że stali klienci są dla niej najważniejsi i często zna ich z imienia nazwiska, zna ich przyzwyczajenia, historię zakupów, a czasem zdarza jej się być bardzo blisko sfery prywatnej odwiedzających. Momentami księgarnia staje się więc gabinetem psychologicznym, a wielokrotnie kuźnią nowych relacji. Jest też wielu gości zagranicznych (spora grupa wkracza za nami do księgarni zaraz po otwarciu drzwi i ochoczo zabiera się do przekopywania zasobów), więc Bookiestra trwa i nic nie wskazuje na to, żeby miała przestać. Gorszy los niestety spotkał jej młodszą siostrę: Tam, gdzie zawsze, która po krótkiej karierze w Rondo Sztuki musi zamknąć podwoje. No cóż, wiecie jak ciężko jest małym księgarniom. Cieszmy się, więc że takie perełki jak Bookiestra są i zapraszają nas do siebie. A od nas zależy, czy przetrwają.

Dla pięknego gmachu, dla wspaniałych książek i dla cudownej Patrycji warto jest odwiedzić Bookiestrę. Nie zapomnijcie o niej przy okazji kolejnej wiztyt w Katowicach!

Bookiestra

Gmach NOSPR Plac Wojciecha Kilara 1, Katowice

wt – sob 11.00 – 17.00

niedz – pon zamknięte (chyba, że macie znajomości ;))

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s