Antykwariat Abecadło powstał w październiku 2007. Założył do Pan Antoni, który wcześniej przez dwa lata był krakowskim bukinistą. Przez te 11 lat antykwariat nieźle się już po Krakowie nawędrował, przeprowadzał się trzy razy, aż wreszcie znalazł lokalizację godną swojej wspaniałości. Dzięki wsparciu Krakowskiego Biura Festiwalowego, niemal od  roku, egzystuje we wspaniałych wnętrzach XIX-wiecznej apteki przy ul. Tadeusza Kościuszki 18.

Byłam w poprzednim miejscu i w tym nowym już kilka razy i zawsze od progu czuję się jak w domu (chociaż raczejw  domu babci, u mnie nie jest tak miło ;)). Pan Antoni, uosobienie dobra i miłości bliźniego, częstuje zawsze strudzonych wędrowców a to sokiem z buraka (pyszny!), a to naparami z ziół (też pyszne!). Zawsze rozmawia, zagaduje, proponuje książki. On i drugi antykwariusz – Łukasz dwoją się i troją, żeby każdego gościa potraktować z jednakim szacunkiem i sympatią. To wspaniałe uczucie, kiedy ktoś w tym zaganianym świecie okazuje nam tyle atencji.

Zdjęcia pod tekstem są z wycieczki letniej, którą zaliczyłam wpadając do Krakowa w drodze w góry. Czasu dużo nie miałam, ale udało się wydać trochę pieniędzy (naturalnie!) i zrobić kilka zdjęć. Wróciłam potem na dłużej podczas Festiwalu Conrada, kiedy prowadziłam tam spotkanie o poezji z Joanną Lech. Za każdym razem aura tego miejsca sprawia, że człowiek zwalnia i zaczyna się uśmiechać zupełnie bez powodu. Najchętniej usiadło by sie w fotelu, sączyło herbatkę i czytało to, co akurat wpadnie nam w oko. Ach!

To, o czym trzeba napisać, to wyjątkwe wnętrze antykwariatu. Jak powyżej napisano – są to pomieszczenia dawnej apteki, z artystycznym i historycznym umeblowaniem z XIX wieku. Ciężkie aptekarskie meble, ukryte schowki, szufladki z oryginalnymi etykietkami, wszystko to wypełnione jest nowymi, używanymi i zabytkowymi książkami oraz  drukami, m.in. grafikami, plakatami, pocztówkami, fotografiami, a także płytami winylowymi i kasetami. Ciężkie fotele, stoliki i lampy potęgują uczucie podróży w czasie.

IMG_20180724_160548

Na półkach znajdziecie wszystko, czego nie szukacie: dobry wybór poezji, literatury, masę książek, których istnienia nawet nie podejrzewaliście. Są komiksy, są magazyny, jest dział o teatrze, muzyce, sporo dziecięcych rzeczy. Jednym słowem: da się cos wybrać. Ja kupiłam zbiór opowiadań Iwaszkiewicza i tylko to, bo w perspektywie miałam chodzenie z tym w plecaku po górach 🙂

Abecadło jednak nie tylko sprzedaje książki, ale też bardzo aktywnie wspiera czytelnictwo. Miesiąc w miesiąc odbywają się tu spotkania klubu książki, które zawsze gromadzą lokalnych czytelników, organizowane są spotkania autorskie, rozmowy, wieczory tematyczne, koncerty muzyczne, wystawy rysunków, fotografii, pokazy slajdów i filmów. Pan Antoni dba o to, żeby jego antykwariat tętnił życiem i pełnił rolę małego centrum kultury. Bardzo to doceniam!

Oprócz książkek w Antykwariacie Abecadło można zaopatrzyć się również (uwaga!) w zdrowe i naturalne owoce i warzywa z  gospodarstwa agroturystycznego Pana Antoniego, który codziennie dojeżdża kawał drogi, żeby sprzedawać książki i płody rolne. Po strawę dla ducha i dla ciała warto wpaść w gościnne progi Abecadła. Ja na pewno jeszcze wiele razy tam zawitam.

Antykwariat Abecadło

ul.  Tadeusza Kościuszki 18, Kraków

Godziny otwarcia

pon – pt. 10.00 – 18.00

sob. 10.00 – 17.00

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s