Księgarnia Literacka Sióstr Chodakowskich w Sandomierzu.

Księgarnia Literacka Sióstr Chodakowskich w Sandomierzu.

Sandomierz jest przepiękny! Kiedy lądujemy tam pod koniec listopada jest ciepło jak na wiosnę, świeci słońce, a zapach wiatru miesza w głowie. Wszyskto piękne: stare miasto, rzeka, ludzie, pan grający na akordeonie, kawiarnie (puste o tej porze roku!), gołębie na rynku. Aż się w głowie nie mieści, że Sandomierz to miasto przepełnione zbrodnią. W końcu Miłoszewski tu osadził akcję swojego „Ziarna Prawdy”, a Ojciec Mateusz ma co robić w tym sennym miasteczku od lat. Trzymamy się więc uczęszczanych ulic i nie wchodzimy w bramy. Chcemy żyć.

Na szczęście księgarnia do której przyjechaliśmy* (ja oraz Marcin Wilk z Wyliczanka.eu) znajduje się od razu przy rynku. Piękny, drewniany szyld i wystawiona na zewnątrz szafeczka z książkami na wymianę zapraszają nas do środka. Tradycje Księgarni Literackiej im. Sióstr Chodakowskich w Sandomierzu sięgają XIX wieku. W 1892 roku, kiedy to w domu sandomierskiego lekarza Leona Chodakowskiego, została założona przez jego córki: Wincentynę, Jadwigę i Helenę księgarnia, która z czasem stała się ośrodkiem życia kulturalnego i patriotycznego miasta. Siostry Chodakowskie wydawały Sandomiriana, serie pocztówek z motywami regionalnymi, sprowadzały z Galicji nielegalne w zaborze rosyjskim polskie książki, prowadziły prenumeraty pism i tajne spotkania edukacyjne. Księgarnia przetrwała do 1957 roku, do śmierci ostatniej z sióstr. Tradycję na całe szczęście kontynuowały następne pokolenia.

Od 2011 roku prowadzi ją Tomasz Chmielarz, który poświęca jej cały swój czas  (mieszka w pokoiku tuż obok). Księgarnia jest niewielka, ma jedynie 35 m2, ale nie można narzekać na brak tytułów do wyboru. Na półkach pysznią się pozycje literackie, reportażowe, dziecięce, historyczne, biograficzne i sensacyjne. Pan Tomasz ma to, czego szukają jego goście. Nie kieruje się listami bestsellerów ani rekomendacjami dystrybutorów, bo doskonale wie, kto przychodzi do niego po książki. Mamy tu dział Sandomiriana (popularny wśród turystów licznie odwiedzających Sandomierz w miesiącach letnich), literaturę, trochę pamiątek i bibelotów, dział kryminałów z wyniesionym na piedestał Miłoszewskim, ale też świetny dział anykwaryczny w którym możemy pośmiać się z poradników seksualnych z lat 70, poczytać o horoskopach i chiromancji, ale też wyszperać dawne wydania dzieł filozofów i świetne powieści. Wilk kupuje „Życie codzienne w podróżach w Europie XVI i XVII wieku” i „Moralność mieszczańską”, ja – dwie części Douglasa Adamsa (najśmieszniejsza rzecz na świecie!) „Autostopem przez Galaktykę” i „Restauracja na końcu wszechświata / Życie, wszechświat i cała reszta”. No cóż, jedni są mądrzy, inni śmieszni…

Prawdziwym skarbem księgarni jest niewielkie mieszkanie znajdujące się na poddaszu budynku, które zagospodarowano na Górkę Literacką, czyli azyl dla przybywających do Sandomierza twórców, przede wszystkim pisarzy. Górka Literacka funkcjonuje od 1985 r. a gościli w niej m. in. Czesław Miłosz, Tadeusz Różewicz, Sławomir Mrożek, ks. Jan Twardowski, Wiesław Myśliwski, Jan Nowak-Jeziorański, Hanna Krall i wielu innych.

A no i Anna Król! ❤

Musicie odwiedzić Sandomierz po sezonie, a jak już przyjedziecie to nie możecie zignorować tej malutkiej księgarni. Dużo byście stracili.

*przyjechaliśmy nakręcić dla Was ostatni z pierwszej serii reportaż Misja: księgarnia. W sieci będzie na Święta, więc oglądajcie!

 

Księgarnia Literacka Sióstr Chodakowskich

Generała Michała Sokolnickiego 2

27-600 Sandomierz

pn. – pt. 09.00 – 17.00

sobota 10.00 – 16.00

 

 

 

Reklamy

Bonobo, czyli pierwsza księgarnia z teleportem.

Bonobo, czyli pierwsza księgarnia z teleportem.

We wrześniu Kraków nadal jest gorący i zapchany półnagimi Szkotami w stopniu dla normalnego człowieka nieprzyjaznym. Biegnę więc lawirując między ludźmi jak Catherine Zeta-Jones w „Osaczonych” między wiązkami laserów. Wszystko po to, żeby (wreszcie!) poznać księgarnio-kawiarnię podróżniczą Bonobo. Jestem zmęczona, głodna i zestresowana i marzę o tym, żeby wykonać teleport do domu.

Wchodzę na Mały Rynek i bystrym okiem łapię czarno – biały szyld ze znajomą nazwą. Wpadam w bramę, mijam księgarnię ezoteryczną Cud (wpadnę następnym razem, obiecuję!). Wchodzę w oklejone naklejkami drzwi po lewej stronie i bam! Jestem w domu. Pierwszy w historii teleport zaliczony.

Mrok, kolorowe poduchy do siedzenia po turecku, łagodna muzyka etniczna w tle, a za kontuarem kawiarni kolorowy Bibi, który daje nadzieję na zimny napój i jakieś jedzenie. Unikam jednak pokusy i pędzę prosto do części księgarnianej. Jak mawiała Virginia Woolf: Przyjemności będą musiały poczekać.

W jasnym, dla odmiany, pomieszczeniu z widokiem jedną ścianę wypełnia regał z książkami. Są tu głównie książki podróżnicze (oczywiście), ale też przewodniki i albumy. Jest oczywiście Czarne i jego cudowne reportaże i eseje podróżnicze, ale są też np. Książkowe Klimaty, Amaltea, Cztery Strony, Wiatr od Morza itp. Dziewczyny z Bonobo wspierają też, co cieszy, inicjatywy osób prywatnych wydających książki własnym sumptem (ukłony dla Pana Czesława Ratki i jego pierwszego polskiego przekładu chilijskiego eposu narodowego „Araukana”). Jest tu też półeczka z książkami dla dzieci i regalik wiszący z książkami kulinarnymi (myśli znów kierują się ku części kawiarnianej). Jest stolik i krzesła, żeby usiąść i poczytać. Generalnie: jest fajnie. Oczywiście chciało by się, żeby książek było więcej, ale rozumie się też, że to kawiarnio – księgarnia podróżnicza i nie ma się co czepiać.

Ważne jest, że Bonobo organizuje bardzo dużo wydarzeń okołopodróżniczych, okołoksiążkowych i muzycznych, które naprawdę warto śledzić i bywać na nich (jak się nie ma kilkuset kilomentór do przejechania). W październiku odbyło się u nich aż 20 spotkań. Każde z nich jest okazją do zagłosowania na Bonobo w krakowskim plebiscycie na najlepszą ksiegarnie kameralną (SZCZEGÓŁY TUTU). Zachęcam do odwiedzania, kupowania i głosowania. Ja tu na pewno wrócę.

Bonobo

Mały Rynek 4, Kraków

Godziny otwarcia:

Pon – sob. 11.00 – 24.00

Niedz. 15.00 – 21.30

 

Misja: księgarnia. Reportaże z księgarń kameralnych

Misja: księgarnia. Reportaże z księgarń kameralnych

Kameralne księgarnie są rezerwatami książek. Ostatnimi miejscami, gdzie książki traktuje się z szacunkiem i miłością. Jakie są, gdzie się znajdują i kto je prowadzi? Odpowiedzi na te pytania udzielają autorzy cyklu: Anna Karczewska i Marcin Wilk tworząc filmowe portrety księgarń.

W Polsce, według danych z Ogólnopolskiej Bazy Księgarń, działa ok. 1800 miejsc w których sprzedawane są książki. Zdecydowana większość z nich to sklepy należące do dużych sieci dystrybucyjnych lub punkty księgarskie w których książki stanowią tylko niewielki procent asortymentu. Autorskich księgarń niezależnych jest już bardzo mało. Na mapie, którą tworzy Anna Karczewska w ramach inicjatywy Książki Kupuję Kameralnie jest ich ok. 150 w całym kraju.

Księgarnia kameralna nie musi być wcale mała. Jej kameralność definiowana jest raczej przez kontakt księgarza z gościem – Czytelnikiem. W takich miejscach odwiedzający ma poczucie, że jest ważny i że księgarz ma dla niego czas i radością go poświęca. Księgarnię kameralną definiuje też jej oferta: nie musi w niej być wszystkiego, a na pewno nie musi być „hitów” i „bestsellerów”. Ważne, żeby pozycje, które stoją na półkach były wybrane przez księgarza z namysłem i wizją. Na tym polega autorski wybór pozycji, które znajdują się na półkach.

„Ludzie lubią kupować książki w małych księgarniach, ale często nie wiedzą nawet o tym, że w okolicy mają jedną z nich. – mówi Anna Karczewska, inicjatorka ruchu Książki Kupuję Kameralnie – Chcemy pokazać jakie wspaniałe są to miejsca i jakich wspaniałych ludzi można w nich spotkać. Kruszymy mit o zamkniętych, ciemnych klitkach z mrukliwymi księgarzami i zachęcamy do turystyki księgarnianej. A przy okazji sami odkrywamy niezwykłe miejsca i historie”

Pomysł na cykl reportaży z księgarń powstał po rozmowie, którą Marcin Wilk prowadził w ramach cyklu #rozmoWyliczanki z Anną Karczewską. Udało się go zrealizować dzięki dofinansowaniu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Partnerstwo dla Książki”.  Autorzy cyklu przez trzy miesiące jeździli po Polsce w poszukiwaniu miejsc, które warto pokazać szerokiej publiczności. Kryteriami wyboru była lokalizacja księgarń, ich historia i osobowość prowadzących je księgarzy. Ostatecznie budżet pozwolił na realizację 5 odsłon Misja: księgarnia.

Pierwszy odcinek, którego bohaterem jest krakowski LOKATOR zostanie wyemitowany 16 października z okazji zbliżającego się Conrad Festival na kanale Wyliczaka TV na YouTube. Kolejne materiały kręcone w Płocku w Czerwonym Atramencie, Warszawie w księgarni Bagatela na Pięterku, w Mysłowicach w Studnia Trzech Cesarzy i w Sandomierzu w Księgarni Literackiej Sióstr Chodakowskich będą publikowane do końca roku.

YouTube Wyliczanka TV

FB @KsiazkiKupujeKameralnie

Sztuka Wyboru między Gdańskiem a wielorybem

Sztuka Wyboru między Gdańskiem a wielorybem

Nie wiem od czego zacząć, bo równoległe historie Magdy, Pawła, Michała i pruskich koszar w których mieści się księgarnia są równie ciekawe i konsekwentnie dążyły do punktu, w którym się połączyły dając nam wspaniałą Sztukę Wyboru. Po drodze Magda pływała, jako przewodnik, na statkach turystycznych, które woziły ludzi do oglądania wielorybów. Paweł z wykształcenia jest hodowcą koni, ale przez lata zajmował się marketingiem i był współwłaścicielem studio projektowego w Warszawie. Michał zajmował się fotografią i duuuuużo czytał, a koszary przechodziły lifting.

W 2015 roku Magda i Paweł już się spotkali i pracowali nad fantastycznymi przewodnikami z serii Ogarnij Miasto, a koszary czekały na ciekawe inicjatywy kulturalne, które miały ożywić ich zabytkowe wnętrze. Pracując nad przewodnikami przyszli właściciele kawiarni/księgarni/galerii spotykali wspaniałych ludzi, którzy w swoich miastach tworzyli kulturę oddolnie, animowali społeczności lokalne i proponowali alternatywne sposoby spędzania czasu. Zapragnęli dołączyć do tego  wywrotowego grona i wtedy okazało się, że w Gdańsku Wrzeszczu jest idealne miejsce do realizacji ich marzeń. Złożyli projekt i wygrali. Spakowali więc walizki i przenieśli całe swoje życie do Gdańska. Odważnie, co?

Gdańsk na tym zdecydowanie zyskał! Zyskał cudowną przestrzeń w której najlepsze rzeczy zamieszkały ze sobą: książki, dobra kawa, jedzenie, sztuka i polski design. Wnętrze jest przestronne, jasne z białymi meblami i kwiatami. Sporo tu miejsca do pogadania, ale i do pracy (akurat jak jestem w SW pracuje tam sobie Mariusz Szczygieł, który swoim pojawieniem się wzbudza uprzejme, ale nienachalne zainteresowanie pozostałych gości). Przestrzeń natychmiast wypełniła się dobrą energią i tak narodziła się Sztuka Wyboru. Każda księgarnia, jak wiemy, potrzebuje do życia księgarza. Księgarz jest sercem i duszą i bez niego to nic nie ma. Pojawił się więc Michał Urbaniak (Nie, nie TEN. Inny. Też wspaniały). To, jak wygląda literacka część Sztki Wyboru to jego zasługa. To on wybiera tytuły, ustawia je troskliwie na półkach, doradza i śledzi, co się dzieje na rynku. Bardzo żałuję, że w podczas wizyty w Gdańsku byłam zupełnie chora, bo pamiętam tylko połowę naszej rozmowy, a chciałabym pamiętać całą. Oczywiście gadaliśmy o książkach 🙂

Co możecie kupić w Sztuce Wyboru? Otóż: książki i albumy poświęcone architekturze, wnętrzom, sztuce, fotografii, grafice, dizajnowi i kulinariom, literaturę faktu, wyselekcjonowaną literaturę dla dzieci, magazyny lifestylowe i najlepszą selekcję światowej literatury. Wszystko tu do siebie pasuje: jasne, nowoczesne wnętrze, zdowa kuchnia i piękne książki, które są wyeksponowane tak, że nie spósób chociaż jednej nie zabrać do domu. W końcu aranżuje je księgarz z okiem fotografa.

Anegdota: Magda opowiadała, że kiedyś jedna z Klientek bardzo nastawała na nich, żeby zamówili dla niej literaturę psychologiczną i poradniki. Nie przeszło, bo Michał po przeszukaniu zasobów wydawniczych przyszedł do szefowej i powiedział: nie da rady, te książki są zdecydowanie za brzydkie!

Sztuka Wyboru spełnia wiele funkcji: jest centrum życia kulturalnego na Wrzeszczu, edukuje, pomaga, daje szansę mniej znanym artystom na zaprezentowanie swoich prac. Poza tym karmi i dosłownie i duchowo mieszkańców okolicznych apartamentowców. Poza tym jest wspaniałą księgarnią do której przyjeżdżają goście z całego Trójmiasta. Wy też koniecznie musicie ją odwiedzić!

Sztuka Wyboru

Słowackiego 19, Gdańsk

Godziny otwarcia:

Pt – niedz 9.00 – 23.00

Pon – czw. 9.00 – 22.00

 

 

Bookiestra gra w Katowicach

Bookiestra gra w Katowicach

Katowice są wspaniałym miastem! Jestem tam co roku w sierpniu, bo Off Festival to moje tradycyjne wakacje od dorosłości. W tym roku wiedziałam, że muszę dotrzeć w jeszcze jedno miejsce (poza wspaniałym KATO, Muzeum Śląskim i piękną Doliną Trzech Stawów). Sam gmach siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia (NOSPR) wart jest wizyty, a to że kryje w sobie malutką księgarnię powoduje, że staje się dla mnie nieodparcie ciekawy.

Z Patrycją, właścicielką Bookiestry, umawiam się najpierw na piątek, potem na sobotę, potem na niedzielę i codziennie wsysa mnie festiwal. W końcu w poniedziałek piszę: jestem! Ale w poniedziałki NOSPR jest zamknięty. Kłopot? Żaden, bo Patrycja pisze, że specjalnie dla mnie otworzy podwoje. Jadę. Oczywiście gubię się trzy razy. Upał. Spisuję w telefonie testament. Chodzę po czarnych schodach (zupełnie niepotrzebnie –  NOSPR jest obok, siedziałam przy nim przed chwilą). Wreszcie są: ożywcza fontanna i uśmiechnięta księgarka. Jestem uratowana.

Bookiestra jest malutka. A monumentalny gmach ją przytłacza. Choć budynek jest przepiękny (Tomasz Konior!), to przyjemnie mi się ucieka do szklanego pokoiku, który mieści w sobie księgarnię. Po środku królują płyty z muzyką i to one stanowią finansową podstawę księgarni, są też piękne naszyjniki, notesy, magnesy, kubki… Bez obaw! Są i książki. Z racji metrażu (20m2) wszystkiego jest niewiele, co oczywiście nie znaczy, że nie znajdziecie tu 100 powodów, żeby wydać ostatnie pieniądze. Księgarnia tego dnia, kiedy jestem nie działa, ale i tak wychodzę z Rylskim pod pachą (prezent od Patrycji). Na półkach są wszystkie najnowsze dobre powieści, reportaże, są piękne albumy i pozycje dla maluchów. Jednym słowem: jest to księgarnia, choć bardzo kameralna.

Gośćmi Bookiestry są przede wszytskim melomani dla których wizyta w księgarni jest nieodłącznym elementem muzycznych wieczorów. Sama księgarka mówi, że stali klienci są dla niej najważniejsi i często zna ich z imienia nazwiska, zna ich przyzwyczajenia, historię zakupów, a czasem zdarza jej się być bardzo blisko sfery prywatnej odwiedzających. Momentami księgarnia staje się więc gabinetem psychologicznym, a wielokrotnie kuźnią nowych relacji. Jest też wielu gości zagranicznych (spora grupa wkracza za nami do księgarni zaraz po otwarciu drzwi i ochoczo zabiera się do przekopywania zasobów), więc Bookiestra trwa i nic nie wskazuje na to, żeby miała przestać. Gorszy los niestety spotkał jej młodszą siostrę: Tam, gdzie zawsze, która po krótkiej karierze w Rondo Sztuki musi zamknąć podwoje. No cóż, wiecie jak ciężko jest małym księgarniom. Cieszmy się, więc że takie perełki jak Bookiestra są i zapraszają nas do siebie. A od nas zależy, czy przetrwają.

Dla pięknego gmachu, dla wspaniałych książek i dla cudownej Patrycji warto jest odwiedzić Bookiestrę. Nie zapomnijcie o niej przy okazji kolejnej wiztyt w Katowicach!

Bookiestra

Gmach NOSPR Plac Wojciecha Kilara 1, Katowice

wt – sob 11.00 – 17.00

niedz – pon zamknięte (chyba, że macie znajomości ;))

 

Z kamerą wśród księgarzy

Z kamerą wśród księgarzy

Kolejne dobre wieści! Po miesiącach oczekiwań Instytut Książki ogłosił w końcu wyniki II naboru do programu Partnerstwo dla Książki. Dofinansowanie na swoje działania dostało kilkanaście księgarń z całej Polski m.in  MiTo, FiKa, Tajne Komplety. Księgarnia partnerska Dolnośląskiej Szkoły Wyższej, Baja Book, Słowosfera, Księgarnia Wytwórnia, Księgarnia Bagatela na Pięterku, Kulturka, Elite Ksiegarnie Hiszpanskie – Warszawa, Między Słowami Lublin i Skład Główny. Czasu na realizację działań jest niewiele, bo wszystkie muszą zostać zrealizowane do końca roku. Jesień w księgarniach będzie  więc ciekawa! 🙂

Również mnie udało się dostać kolejne dofinansowanie na promocję kameralnych księgarń. Razem z Marcinem Wilkiem, autorem bloga Wyliczanka.com, złożyliśmy wniosek na cykl filmowych reportaży z księgarń „Misja: księgarnia”. Nakręcimy pięć ok. 20 minutowych filmów z udziałem księgarzy i ich księgarń. Postaramy się rozwiązać ich problemy i pomóc im w dotarciu do nowych Klientów. Wybieramy się z kamerą do „Czerwonego Atramentu” w Płocku, do krakowskiego „LOKATORA”, do „Studni Trzech Cesarzy” w Mysłowicach, cudownego „Firmina” w Gdańsku i „Bagateli na Pięterku w Warszawie” . Niestety wysokość dofinansowania nie pozwala nam na pojechanie z kamerą w większą ilość miejsc, ale wierzymy, że okazje jeszcze się pojawią.

Do zobaczenia na szlaku!

Przewodnik po najciekawszych księgarniach w Polsce

Przewodnik po najciekawszych księgarniach w Polsce

Z prawdziwą przyjemnością piszę te piękne słowa: POWSTAJE PIERWSZY PRZEWODNIK PO KSIĘGARNIACH KAMERALNYCH W POLSCE! Dla wielu rzecz całkowicie niepotrzebna i na wskroś hipsterska, a dla mnie i księgarzy cudowna i zwiastująca zmianę.

Przewodnik obejmie 25 najciekawszych księgarń w Polsce. To mało, ale to dopiero początek. Wierzę, że powstaną dalsze części. Potraktujmy to jako pilot serii 🙂

Niewielka i poręczna książeczka obejmie księgarnie z Warszawy, Krakowa, Poznania, Wrocławia, Trójmiasta, Lublina, Łodzi, Szczecina, Cieszyna, Krosna, Płocka, Opola, Choszczna, Sandomierza, Brzegu Dolnego, Katowic, Koluszek, Krynicy Zdrój, Katowic, i Gliwic. Do każdej z nich pojedzie fotograf i każda z nich zostanie opisana z uwagą i miłością, bo każda z nich na to zasługuje. Książka nie będzie niestety na razie sprzedawana, bo całość finansuje z programu Partnerstwo dla Książki Instytut Książki i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Traktujemy ją jako „wizytówkę” polskich księgarń kameralnych, która ukaże się w nakładzie 2000 egzemplarzy i trafi do księgarzy, dziennikarzy, pisarzy i innych osób, które są zainteresowane losem księgarń kameralnych. Część z nich na pewno rozdamy w konkursach, więc bądźcie czujni!

Jeśli będzie taka potrzeba zrobimy dodruk i wpuścimy go do sprzedaży, bo może na przykład ktoś jednak będzie chciał ją mieć na półce. Chciałby?

Okładkę przewodnika projektują Fajne Chłopaki, zdjęcia robi Tomasz Mateusiak, a teksty redaguję ja – Anna Karczewska. Całość powinna być gotowa jesienią. Trzymajcie rękę na pulsie.